Pomimo tego, że aktualnie przeważająca część gospodarstw wykorzystuje prąd elektryczny, osoby zajmujące się ich prowadzeniem nie eliminują możliwości zainwestowania w zamienną energię. W jakich okolicznościach może dojść ostatecznie do takiej sytuacji?
Niedawno na zlecenie Banku BNP Paribas przeprowadzono badania dotyczące tego zagadnienia. Jego wyniki przedstawimy w dzisiejszym wpisie.
Przeprowadzone badania są potwierdzeniem tego, że główne źródło energii używane w gospodarstwach naszego kraju stanowi prąd. Czerpie z niego przeważająca część osób, które zajmują się taką działalnością. Wśród innych źródeł energii, które pozostałe osoby także wykorzystują, znajduje się drewno oraz węgiel.
Szacuje się, że w co 3. gospodarstwie energia w całości kosztów produkcji stanowi do ok. 20 proc. Z kolei w co 4. – do ok. 40 proc. W ponad połowie przebadanych gospodarstw wykazano, że energia w całości kosztów nie stanowi więcej niż 40 proc.

Udział energii elektrycznej w gospodarstwie
Po zapytaniu rolników, co było powodem tego, że zainwestowali oni w inne źródło energii, odparli, że głównie motywowały nimi dotacje oraz dofinansowania, jakie zaplanowano do takich rozwiązań. Rolnicy mogli zostać również zmotywowani niższymi kosztami instalacji.
Według badaczy osoby prowadzące własne gospodarstwo są przychylni ku temu, by stawiać na takie rozwiązania, jednak za każdym razem będą liczyć na dofinansowanie. Będzie więc trzeba tworzyć programy, które wesprą takie inwestycje. Wsparcie na pewno nadejdzie ze strony banku BNP Paribas.

Wyższe koszty za prąd przekonują do inwestycji w OZE
Niemały wzrost cen za energię elektryczną może przekonać rolników do tego, by zainwestowali oni w inne źródła energii. Taki wzrost cen musi jednak stanowić uzasadnienie rachunku ekonomicznego. W sytuacji 10% wzrostu kosztów – opcję taką rozważa ok. 30% osób pracujących na roli. Jeżeli natomiast koszty wzrosłyby o ok. 40 % – prawie połowa przebadanych rolników byłaby gotowa postawić na taką inwestycję.
Jeżeli koszty energii wzrosną, rolnicy pozostaną bez wyjścia. O tego typu podwyżkach jest ostatnio coraz głośniej. Już na chwilę obecną koszty energii są dość wysokie, dlatego osoby pracujące na roli coraz poważniej myślą nad nową inwestycją.

Fotowoltaika górą
W gronie przebadanych rolników, najwięcej osób, które były zainteresowane odnawialnymi źródłami energii, stwierdziło, że najchętniej postawiłoby na system fotowoltaniczny. Ok. 16% badanych osób jest zainteresowana kolektorami słonecznymi.
Zdecydowaną większość rolników interesuje temat odnawialnych źródeł energii. Szczególnie stawiają oni na systemy fotowoltaiczne. Rozwiązania tego typu generują mniej kosztów, ponadto nie wymagają substratów. Osoby zajmujące się uprawą roli w przeważającej części mają świadomość kosztów takiego rozwiązania. Na redukcję kosztów inwestycji liczy dwukrotnie mniejsza ilość przebadanych osób. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku wystąpienia programu pomocowego w formie dotacji, na który oczekuje więcej osób.
Tylko 13 % przebadanych osób potrafi zaakceptować wyższą cenę za energię z odnawialnych źródeł dla dobra środowiska. Dla większości rolników temat unikania zanieczyszczonego otoczenia jest relatywnie ważny.
Należy mieć przecież na uwadze fakt, że środowisko jest zagrożone w dużej mierze właśnie przez produkcję rolniczą. Działanie z myślą o otoczeniu jest bardzo ważne, z czego nie zdają sobie sprawy jeszcze niektórzy rolnicy.