Plonotwórczy wpływ azotu uzależniony jest od wspólnego działania kilku komponentów. Jednokierunkowe nawożenie azotem, przy niedoborze pozostałych komponentów pokarmowych stanowi bardzo poważny błąd, jakiego dopuszczają się rolnicy na przedwiośniu.

Wspomaganie azotu
Azot formuje plon rośliny w 3 fazach wzrostu. 1. faza kojarzona jest z sukcesywnym pobieraniem anionów azotanowych oraz kationów amonowych. To związane jest z rozwojem systemu korzenia. 2. faza wiąże się z bieżącą fotosyntezą, ponieważ produkcja plonu w rzeczywistości odbywa się w organach zielonych, bądź liściach, albo też w łodygach – choć tutaj w małym stopniu. Wyprodukowane asymilaty trzeba później transportować do organów generatywnych, co jest 3. fazą plonotwórczego wpływu azotu. W każdej z wymienionych faz, azot trzeba wspomagać innymi komponentami – pierwszo i drugoplanowymi. Nie jest łatwo przesądzać o istotności faz rozwoju dla wzrostu rośliny, ale warto mieć świadomość tego, że jeżeli zbyt szybko pojawi się czynnik stresowy – straty w plonie będą duże. W związku z tym istotne jest zagwarantowanie roślinie jak najlepszych warunków dla rozwoju zaczynając od siewu, a także w czasie wznowienia wiosennej wegetacji. Jeżeli nie ma możliwości wczesnego wykorzystania azotu, należy przyczynić się do tego, by w marcu rośliny były dobrze ukierunkowane na jego pojawienie się.

Azot – plonotwórcza funkcja
Tempo wzrostu każdego typu cechuje się odmienną intensywnością. Jeśli chodzi o rośliny ozime, po niezbyt długim czasie regeneracyjnym wynoszącym około 2 tygodnie, nadchodzi czas wzmożonego wzrostu, co jest związane z wielkimi przyrostami roślin w ciągu dnia. Mówiąc bardziej specjalistycznie – ma miejsce liniowy przyrost suchej masy. Na podstawie badań polowych można stwierdzić, że tworzenie suchej masy, mocno wiąże się z akumulacją azotu. Plonotwórczy wpływ azotu w tym czasie trzeba rozpatrzeć chociaż w 3 aspektach:

– morfologiczny – wiążący się z penetracją jak największej objętości gleby
– fizjologiczny – wskazujący na zdolność rośliny do pobrania azotu, ale też do jak najszybszego wdrożenia pobranych jonów w metabolizm rośliny
– aplikacyjny – gwarantujący właściwe zasoby azotu w formie nawozów.

Z wiadomych względów aplikowanie nawozów azotowych musi być finalnym punktem wczesnowiosennej koncepcji nawożenia. Bez zważania na możliwości, co do postaci chemicznej nawozu azotowego, należy pamiętać, że jony amonowe są co prawda pobierane dość biernie, ale asymilacja ma miejsce w korzeniach. Wymagane jest więc dostarczenie cukrów z liści do korzeni, ale niezbędna jest tutaj energia. Inaczej jest jeśli chodzi o azotany – są one pobierane czynnie i potęgują pobieranie kationów.

PIK
Decyzje podejmowane w nadchodzącym czasie musi poprzedzić rzeczywista ocena wartości stanowiska, w jakim żyje roślina. Mamy tu na myśli bogactwo gleby w komponenty pierwszoplanowe. W sektorze roślin ozimych wiosna nie jest pod względem agrotechnicznym najlepszym czasem na regulowanie zasobności w te komponenty.